środa, 25 stycznia 2017


Mk 16,15-18

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie”.

W Święto nawrócenia świętego Pawła Apostoła słyszymy paschalny okruch Ewangelii mówiący o rozesłaniu apostołów. Naszą uwaga koncentruje się na dwóch dominantach: nawrócenie i posłanie. Te dwa elementy splatają się w życiu jednej z najbardziej barwnych postaci Nowego Testamentu- Pawła z Tarsu. Jego historia jest nam zapewne o wiele lepiej znana, niż nabrzmiałe hagiografie zalegające półki kościelnych bibliotek. Zawdzięczamy ten fakt skrupulatnemu opisowi Dziejów Apostolskich i listom wychodzącym z pod pióra chrześcijańskiego konwertyty. Sztuka również nie pozostaje w tyle za słowem pisanym i pełnym atencji skupieniu uwagi na najważniejszej postaci starożytnego Kościoła. Ogromnego znaczenia św. Pawła dowodzą obszerne cykle i niezliczone pojedyncze przedstawienia scen z jego życia. Wczesne cykle ze starych kościołów św. Piotra i Pawła przed murami Rzymu wprawdzie niezachowany się do dzisiaj, ale ślad pozostał w dziełach Ojców Kościoła. Jednak XII wieczne cykle mozaik w Capella Palatina w Palermo oraz w katedrze Monreale, umożliwiają wyobrażenie sobie tych najstarszych cykli. Nawrócenie Pawła stało się najczęściej eksplorowanym tematem w malarstwie renesansowym i barokowym. Pełne dramatycznego napięcia i przesycone światłem jak na fresku Michała Anioła w Capella Paolina w Watykanie, czy na słynnym i przez wszystkich rozpoznawalnym obrazie Caravaggia, ukazującym moment powalenia na ziemię i porażenia światłością. „Jakże nas wzrusza ten człowiek, powalony przez Światłość na drogę- pisał D. Rops- Wprawdzie został pokonany, ale poprzez swoją porażkę doczekał się spełnienia nadziei tkwiącej w głębi jego serca. Jak wzrusza nas wszystkich będących jeszcze w drodze. Ze wszystkich postaci Nowego Testamentu św. Paweł jest po Jezusie postacią najbardziej żywą, najpełniejszą, której rysy widzimy najwyraźniej. Problemy, z którymi boleśnie się ścierał, są naszymi problemami, wywołującymi nasze odwieczne rozterki. Nawet w najbłahszych jego słowach wyczuwamy ton niezapomnianego zawierzenia, który osiągnąć mogą jedynie ci, którzy zaryzykowali wszystko”. Każdy człowiek poszukujący prawdziwej wiary w pewnym momencie pokonuje piaszczystą i pełną gwałtownych zrywów drogę do Damaszku. Na tej drodze, nie można przejść i nie zauważyć Mistrza. Jego blask jest tak intensywny, że paraliżuje serce i zasklepia oczy- wyrywając z cielesnego oglądy świata. Tym jest chrześcijaństwo- przejściem przez drogę bezradności i ślepoty ku Światłu. Po jakimś czasie orientujesz się, że stałeś się kimś zupełnie innym- przemienionym. Nawrócenie Pawła stało się szczególnym świętem w roku kościelnym, nie po to aby przywoływać jakąś osobistą mistyczną i gwałtowną narrację, ale aby uświadomić każdemu wierzącemu, iż Bóg potrafi wkroczyć w życie człowieka niespodziewanie i jest zdolny wszystko przestawić. Czy to nie cud, że Bóg potrafi z zatwardziałego intelektualisty i prześladowcy uczynić swoje narzędzie ? Po chrzcie i spędzeniu trzech lat w Damaszku Paweł poszedł do Jerozolimy, gdzie został przyjęty do wspólnoty przez Piotra i Jakuba. We wspólnocie jerozolimskiej zawsze będzie postrzegał starszy Kościół, centrum chrześcijaństwa i do udzielenia pomocy „świętym w Jerozolimie” będzie przyzywał w swoich listach. Z Jerozolimy prześladowany przez Żydów, wyjeżdża do swego rodzinnego Tarsu, skąd zostanie wezwany do Antiochii. To tutaj, w drugim po Jerozolimie centrum chrześcijaństwa, gdzie według Dziejów „uczniowie po raz pierwszy zostali nazwani chrześcijanami”, Paweł wysunął się na jedno z pierwszych miejsc jak charyzmatyczny nauczyciel i pasterz powierzonego sobie stada. Oddał się bez reszty posłudze Słowa przemierzając ogromne terytoria Imperium Romanum i głosząc Dobrą Nowinę o Zmartwychwstałym Panu. Paweł zaczął swoje nauczanie w Azji Mniejszej od Żydów, a zakończył je męczeńską śmiercią w sercu antycznego świata- Rzymie. Jan Chryzostom w swojej homilii wystawił o Apostole najpiękniejsze świadectwo: „Bardziej pragnął obelg i wynikających z głoszenia Ewangelii upokorzeń niż my zaszczytów. Śmierci bardziej niż my życia; ubóstwa niż my bogactw, bardziej trudów niż ktokolwiek spoczynku. Jednego tylko unikał, jednego się lękał: obrazy Boga. Poza tym niczego więcej. Dlatego niczego bardziej nie pragnął, jak zawsze podobać się Bogu. Cieszył się miłością Chrystusa, darem najwyższym. Mając ją uważał się za najszczęśliwszego z ludzi”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz