poniedziałek, 8 maja 2017

J 10, 22-30

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

Myślę, że centralną kwestią wiary i refleksji teologicznej- podyktowanej nieskromną ciekawością było zagadnienie zbawienia. Pierwsi chrześcijanie widzieli w Chrystusie Kyriosa i uznawali Go za Boga, który wraz Ojcem odbiera cześć i uwielbienie, będąc głową odkupionej ludzkości. Przekonanie to znacząco wpłynęło na kształt późniejszej jak również dzisiejszej duchowości chrześcijańskiej. Nie bez przyczyny średniowieczny myśliciel św. Bernard miał powiedzieć: „Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga”. Wskazał tym samym że życie człowieka jest oczekiwaniem na Tego, który przynosi wyzwolenie. Wiele debat które się przetoczyły przez dzieje Kościoła najwyraźniej odzwierciedlają zbawczy sens Wcielenia i Odkupienia. Tradycja patrystyczna a wraz z nią późniejsza myśl zbudowała wyrazisty komentarz: On przyszedł jako Pasterz, wszedł w środek Owczarni- aby szukać, odnaleźć i włożyć na ramiona grzeszników. To zaufanie wobec zbawiającego Bogaczłowieka, nie tylko oddaje piśmiennictwo wieków ale nade wszystko najstarsza sztuka Kościoła. Jeżeli miałbym wskazać jakieś wyjątkowe dzieło sztuki o charakterze jednoznacznie głęboko duchowym to jest nim mozaika ukazująca Dobrego Pasterza z Mauzoleum Galli Placydii w Ravennie V wiek.  W mozaice nad wejściem Chrystus przedstawiony jest jako Dobry Pasterz. Atrybutami jego boskości są złota tunika i purpurowy płaszcz, aureola i krzyż, zastępujący kij pasterski. Sylweta Chrystusa wygięta w swobodnej pozie, stanowi centrum kompozycji obrazu, wokół której zostaje zbudowana po mistrzowsku z dwóch stron bukoliczna sceneria z owieczkami wpatrzonymi w swojego Pasterza. To najpiękniejszy obraz Kościoła- wpatrzony w Chrystusa, wypełniony miłością i absolutnym zaufaniem wobec Tego, który za chwilę poprowadzi stado ku wzgórzom. W tym miejscu zdają się wiarygodnie wybrzmiewać słowa Ruperta Mayera: „Żyjąc w obecności Boga, pozostajemy zawsze na wyżynach”. Sposób w jaki artysta oddał miękkość wełny owiec i naturę skalistego pejzażu jest nie tylko wyrazem mimetyzmu w sztuce, ale nade wszystko odzwierciedleniem świata już przemienionego- idealnego- będącego kalką rzeczywistości niebiańskiej. To świat które jest już zbawiony, przeszedł paschę wraz z Tym który umarł i zmartwychwstał. Jest jeszcze jedno przesłanie teologiczne oparte na ewangelicznym fragmencie i podniesione przez obraz- to przebóstwienie widziano jako odzyskanie nieśmiertelności. Święty Augustyn podkreślał: „Bóg chce uczynić ciebie bogiem… Jak uczestniczył w twojej śmiertelności, przybierając człowieczeństwo, tak dał ci udział w nieśmiertelności podnosząc cię”. Pasterz nigdy się nie zniechęca poszukiwaniem, nie znudzi się kołataniem do serca człowieka. Tego nie ma w żadnej innej religii; taka bliskość Boga wobec człowieka jest tylko w chrześcijaństwie. Kiedy jestem okaleczony, wyniszczony, poturbowany przez życie, czy krawędzi wątpliwości- On przychodzi z darem miłości i zbawienia. Piękny Młodzieniec z moim życiem na swoich ramionach !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz