wtorek, 1 sierpnia 2017

Wj 33, 7-11; 34, 5-9. 28

Mojżesz wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał u wejścia do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem... A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe.

Życie duchowe rodzi się w obszarze serca, dialogu i poznania krok po kroku. Trzeba przy tym ogromnej pokory, otwartości i spontaniczności, niczym małe- gotowe na ryzyko dziecko. Droga kontemplatywna którą przechodzi Mojżesz, a której błogosławionym momentem jest przebywanie w Bogiem w Namiocie Spotkania staje się drogą każdego człowieka wiary. Komentuje to w jednej z homilii dla nas św. Grzegorz z Nyssy. „Wizja Boga, jakiej doświadcza Mojżesz, zaczyna się od światła; następnie Bóg przemawiał do niego w obłoku. Kiedy jednakże Mojżesz wznosi się wyżej i staje się doskonalszy, ogląda Boga w ciemności. Nauka płynąca stąd dla nas jest następująca. Nasze początkowe odejście od fałszywych i błędnych idei o Bogu jest przejście z ciemności w światło. Z kolei przychodzi dokładniejsza świadomość rzeczy ukrytych i dzięki niej dusza prowadzona jest przez zjawiska zmysłowe do światła rzeczy niewidzialnych. Świadomość ta zaś jest rodzajem obłoku, który zaciemnia wszystko, co ukazuje się wzrokowi i powoli prowadzi duszę ku temu, co ukryte i przyzwyczaja ją patrzeć w tę stronę.” W tej przestrzeni irracjonalnego zdumienia i bliskości, Bóg zwraca oblicze ku człowiekowi, mówiąc: „Jestem, Który Jestem.” W tym imieniu zawiera się pedagogia bliskości i usunięcie zasłony niepoznawalności. „Objawienie oznacza uchylenie zasłony, ale Wcielenie jeszcze bardziej zasłania oblicze Boga” (B. Pascal). Z tej autoprezentacji Boga i zachwytu Mojżesza rodzi się teognozja, czyli teologia mistyczna opowiadająca o etapach drogi zjednoczenia z Bogiem. „Boskie „Ja” przemówiło do człowieczego „ty.” To On jest inicjatorem spotkania, rozmowy, otwarcia wzroku duszy. Ewagriusz z Pontu powie: „Kto trwa na modlitwie zostaje obleczony w ponadpostaciową światłość, jest miejscem przebywania Boga.” W chrześcijaństwie miejscem teofanicznym jest serce człowieka i przestrzeń jaką jest Kościół. Ojcowie Kościoła wyrażą to w następujący sposób: „Człowiek jest mistycznym Kościołem. Przez nawę swego ciała wyjawia on swoje możliwości twórcze; przez prezbiterium duszy ofiarowuje Bogu duchową istotę rzeczy..., przez ołtarz ducha przywołuje w swe serce Słowa Bożego ciszę, będącą pełnym mocy głosem przekraczającym wszelkie poznanie. W Kościele człowiek jednoczy się z Bóstwem w tej mierze, w jakiej jest to dostępne człowiekowi i otrzymuje pieczęć oślepiającej jasności.” Przemierzając zawiłe ścieżki poszukiwania Boga człowiek zostaje przez Niego zauważony i zaproszony do wejścia w relację miłości. Miłość tak rozumiana rodzi wzajemność. Miłość to potwierdzenie „Jestem”- wiecznej pamięci i afirmacji Kochającego. Posiłkując się słowami św. Pawła życie Boga staje się naszym życiem, a odpowiedzią na ten stan jest pełne wiary wyznanie „już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz