Światłem
ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w
świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności.
Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to
ciemność! (Mt 6,22-23).
Człowiek jest wydany
spojrzeniu: pięknemu, magnetyzującemu, zawłaszczającemu, a czasami niszczącemu,
odpychającemu natychmiast, powodującemu odwrócenie twarzy i zacisk powiek. „Przechodzimy
przez życie z jednym okiem nadmiernie wyostrzonym, z drugim ślepym,
zaciągniętym bielmem. Wystarczy, by widzieć ? Nie, nie wystarczy” – sugeruje
Gustav Herling- Grudziński. Ewangelia mówi o oczach „zwierciadłach duszy” i
instrumentach poznania rzeczywistości realnej i tej ukrytej za zasłoną
mistycznego zdumienia. Znam ludzi o oczach szeroko otwartych, wypełnionych po
brzegi miłością, głębią, współczuciem, dobrocią i łagodnością. Obok tych,
istnieją oczy niewyraźne, odpychające, zaciemnione – zdradliwe, budzące
niepokój, a nawet strach. Oczy w których można się przejrzeć i takie które mogą
zwieść lub zatracić w niebycie. „Dzisiejszej nocy oczy mego wewnętrznego ja
były otwarte: stały się zdolne do patrzenia w niebo, w świat idei i w piekło”-
powie poddany rozdarciu widzenia Swedenborg. Istnieją jeszcze oczy świętych,
doskonale oddane na ikonach w których jest żar – przyciąganie tak intensywne,
że nie można mu się oprzeć. Ogień bijący ze źrenic tych, którzy zostali
nasyceni światłem, stojąc naprzeciw Obecności na szczycie Synaju, Taboru i
Golgoty, przemienieni mocą Paschy. „Być żywym oznacza być widzianym, wchodzić w
światło kochającego spojrzenia"(Ch. Bobin). Chrystus wskazuje na dwa
rodzaje oczu. Od jakości patrzenia zależy kondycja ludzkiej duszy, bowiem
wszystko co do niej przenika – przechodzi od wzroku – uzdalniając lub
nadwyrężając ludzką wolę wyboru pomiędzy dobrem i złem. Ilu jest takich, co
spoglądają bezmyślnie, nieuważnie, nie zdając sobie sprawy jak przez te dwie
wytrzeszczone „soczewki” przenika mnogość niebezpiecznych doznań. W strumieniu
zalewających nas zewsząd obrazów, trzeba dokonać natychmiastowej selekcji.
Duchowość jest związana z nieustanym procesem korekty świata, jego powabów i
miraży. „Bóg sprawia wszystko w nas, do nas należy tylko dobra dyspozycja
woli”(św. Maksym Wyznawca). Jeżeli trzeba coś w świecie ocalić, to czystość
zmysłów z których spojrzenie jest rozstrzygające dla uzewnętrznienia się
Królestwa Bożego. „Ten, kto ujrzał swój grzech, większy jest niż ten, kto
widział anioły”(św. Izaak Syryjczyk). Można paść na twarz i schować w piasku lub
błocie wzrok, albo podnieść się z kolan niewolnika i wystawić ku bijącym ze
źródła energiom Życia.






