niedziela, 11 października 2026

 

Pewnego razu - gdy tłum cisnął się do Niego aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy… Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!»… (Łk 5,1-11).

Osada rybacka w Kafarnaum – w tłumaczeniu Jego miasto. Sady owocowe, palmy i winnice okalały ten akwen. Grzbiety porośnięte były krzewami mirtu i winnicami. Wschód słońca na horyzoncie rozmalował poświatę barw na której pozostał ślad przecierających wodną drogę łodzi. Jezioro potrafi odurzyć jak wino i przyprawić o zawrót głowy, pomimo uwierającej ciało bezsenności. Jest poranek po rozwleczonej i bezpłodnej nocy. Delikatne muśnięcia wody w kadłuby wysłużonych już łodzi. Trzeszczenie i drobne pęknięcia, trzepotanie zwijanych żagli i kaprysy natury od której zależy obfitość lub niedostatek szczęścia. Zrezygnowanie i zmęczenie na twarzach mężczyzn których sieci świecą pustką. „Nic cię nie przymusza, żebyś czuł się posłany. Umiesz jednak czytać. Chwile wolne od drżenia”- pisał poetycko Guillevic. Na brzegu kotłują się ludzie czekający na świeże ryby, a w domu rodzina oczekująca na godny zarobek i zakupienie chleba. Płukanie sieci to rytuał rybaków, porównywalny do charakterystycznego tańca i strzepywania mąki z dłoni piekarzy. Ręce spracowane i poranione, choć przynoszące błogosławieństwo i uśmiech Boga. Tradycję tworzy wielopokoleniowa powtarzalność czynności w które zakorzenieni są mężczyźni parający się jedną z najbiedniejszych profesji starożytnego świata. Szymon wyprostowany jak maszt, dostrzega stojącego na wybrzeżu Jezusa. Wrzawa ludzi jest jedynie sztafażem do tego, co dzieje się w duszy przyszłego apostoła i męczennika. „Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci” – to początek zdumienia, które zawładnie duszami prostych galilejskich rybaków i przyszłych świadków Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana. Ono się rozleje na świat i poderwie innych kiedy z Wieczernika rozleje się Ogień. „Nie bój się. Odtąd ludzi będziesz łowił.” Obfity połów i wyruszenie w przygodę wiary. „Nowina o Królestwie Bożym rozległa się po raz pierwszy nie w zadymionych, dusznych metropoliach, ale nad brzegiem lazurowego jeziora, pośród zielonych gajów i wzgórz, przypominając, ze piękno ziemi jest odbiciem wiecznego piękna Nieba”(A. Mień). Obok tej przejmującej historii jestem ja i mój brzeg. Przypływ i odpływ myśli; szamotanina ucznia który każdego dnia pomimo ułomności i upadków słyszy: Duc in altum !