czwartek, 15 stycznia 2026

 

W życiu każdego człowieka istnieją mikro celebracje które przemieniają prozaiczność powszedniego dnia w drobne święta wytchnienia i spokoju. Wypicie ciepłej kawy w ulubionej filiżance; lektura książki której słowa poruszają wyobraźnią i przenoszą w krajobrazy tak bliskie, iż można do nich podróżować nie opuszczając wygodnego fotela; zapach i smak potraw które niczym afrodyzjak wywołują wypieki na twarzy; co najważniejsze- twarze tych których oczy sekretnie przechowują tajemnicę miłości i oddania- detonując siłą obdarowania i niegasnącej czułości. Im bardziej świat jest rozproszony, tym bardziej człowiek powinien być zwartym w sobie. Spójnym i harmonijnym w percepcji zewnętrznej i wewnętrznej. Mądrość hinduizmu powie, że każdy człowiek jest „milczeniem rzeczy tajemnych.” Jeżeli potrafimy na drobne detale życia spoglądać z dozą tęsknoty i spełnienia, wtedy jesteśmy zadomowieni w sobie i szczęśliwi. Etruskowie rzeźbili kwiaty na sarkofagach swoich ukochanych, nie umieszczając na nich żadnego imienia, żadnej inskrypcji, wieku, zajmowanej pozycji społecznej, czy pochlebnego aforyzmu wbijającego w błogostan najbliższych po starcie bliskiego. Dla nich, ci którzy tam spoczywali byli kwiatami- sublimacją piękna i miłości. Jakie to poetyckie i podnoszące na duchu. Jakże możemy wiele się uczyć od kultur nam tak odległych, które jakże często z wyższością, uważamy za obce, a co gorsza barbarzyńskie. Grecy przekazali nam mądre odpowiadanie o królu Midasie, którego Bachus obdarował nietypowym i jakże pożądanym przez wielu darem przemienia wszystkiego, co dotknie w złoto. Jednak ta obietnica i dar miała złowieszcze i dramatyczne konsekwencje. Kiedy w przypływie szczęścia wziął w swoje ramiona córkę którą kochał, to nagle przemieniła się w złoty posąg. Morał tego mitu jest prosty. Nie pragnij zbyt wiele, a na pewno tego, co wprowadzi ciebie w zaułek samotności oblepionej blaskiem feralnego kruszcu. Cieszyć się z drobnym rzeczy, ponieważ za nimi ukryta jest niezawodna pewność i szlak ku krainie szczęścia. „Świat istnienia znajduje się wyżej niż świat posiadania”- powie Hamvas. Człowiek ze swojej natury przeznaczony jest do diakonii piękna, będąc jak powie św. Grzegorz z Nyssy „muzyczną kompozycją, cudownie skomponowanym hymnem na cześć wszech- twórczej mocy.” Droga od ledwie dostrzegalnych aktów codzienności, wiedzie ku liturgii źródła- ostateczności na której spoczywa pocałunek Obecności !