A gdy jeszcze był daleko,
ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko, wybiegł naprzeciw niego, rzucił
się mu na szyję i ucałował go. Jest to jeden z
najpiękniejszych, a jednocześnie
najbardziej poruszających wewnętrznie fragmentów Ewangelii. Zobaczyć gest
Ojca, który rozpościera w akcie miłości swoje ramiona, wychodzi na drogę z
tęsknotą wyczekując swojego zagubionego i zniszczonego przez grzechy dziecka. Dom
z aromatem pomarańczowego sadu. Przestrzeń miłosiernej i czułej Obecności ! Pocałunek,
przytulenie, wzruszenie i eksplozja miłości, która czyni chrześcijaństwo
wrażliwym na przebaczenie, to wielkość która wypływa z pełnego miłosierdzia
serca Boga. „Wszyscy jesteśmy schwytani w kosmiczny rozmiar Bożej łaski i
miłosierdzia”(R. Rohr). Chrześcijaństwo mierzy się otwartymi ramionami, głębią
serca, potokiem łez które przynoszą oczyszczenie i wskrzeszają na nowo do
życia. „On uznał mnie gotowego do, aby wejść do cudownego raju, a ja wybrałem
kłujące ciernie. On przygotował życie i wieczną chwałę, a mnie zabiły własne
grzechy”(J. Mandakuni). Ile to razy w naszym życiu zranieni jesteśmy
grzechem, zagubieni, pełni buntu i wewnętrznej pychy. Przechodząc przez dramat
upadku, potykając się o swoje iluzje szczęścia, w pewnym momencie przypominamy
sobie, że ktoś nas autentycznie i prawdziwie kocha, dla Niego jesteśmy
ważni. Bóg się nami nie brzydzi, ciągle wychodzi cierpliwie na drogę i wygląda
naszego powrotu, bo wie że krucha jest i
pełna lęku ludzka natura. „Nie mów, że jesteś słaby, powiedz, że jesteś
grzesznikiem”(św. Jan Chryzostom). Grzesznik musi zdjąć z siebie ciężar ciała,
aby móc zostać dotkniętym łaską i otworzyć się na przebóstwienie. Kiedy duma,
pycha i egoizm się wyczerpią pozostanie tylko tęsknota za Miłością. Święty
Ambroży wypowiedział jakże zdumiewający pogląd: „Bóg stworzył człowieka i
wówczas odpoczął mając wreszcie kogoś, komu może przebaczyć grzechy". Te
słowa stanowią całą wielką wyobraźnię miłości jako daru. Serce ojca nigdy nie
przestało bić dla swojego dziecka które się zeświniło. Serce to centrum uczuć,
to przestrzeń w której zostaje przywrócony do życia ten, który był umarłym a
ożył, zaginał a odnalazł się. W głębi tego obrazu przypowieści, widzimy
starszego syna - tego „sprawiedliwego wyrobnika", gdybyśmy mieli opisać
jego portret psychologiczny to zobaczymy: wściekłość, irytację, pogardę, ręce
zaciśnięte w porywie gniew, to cała postawa wyraża naganę i zgorszenie
słabością ojca. Jak ten obraz ma się do mnie ? Kiedy odnajdę w sobie
marnotrawnego syna, stanę w prawdzie, dokonam autorefleksji nad swoim
postępowaniem, wejdę na drogę, jest szansa że spotkam na niej Ojca, który
przyjmie mnie z rozpostartymi ramionami..., to już jest uzdrowienie,
odnaleziona darmowa miłość. "Teraz wreszcie czuję, jak ogarnia mnie
tęsknota za tym uściskiem. Biegnę do Ojca, zarzucam Mu ręce na szyję. Przebacz
mi, że byłem Ci wierny bez miłości".
