wtorek, 24 lutego 2026

 

Człowiek dźwiga swój los, mijając krajobraz miast i ruin które pozostawia bezboleśnie zmarnowany czas. Siedzę przed zdyszanym komputerem i jedyne co słyszę to spadające krople wody ze stropu, który nade mną zalał nierozgarnięty życiowo sąsiad. Halucynacja, czy przepracowanie na skutek mozolnego wertowania tekstów ? Brutalna realność zamieszkiwania w bloku. Tektoniczna społeczność usytuowana w swoich pilnie strzeżonych przestrzeniach życia. Trzeszczenie rury i strumień wody wsiąkający w regipsową obudowę łazienki. Bezradność prowodyra staruszka, zawieszenie w próżni i drżące wargi wobec małego potopu czekającego na interwencję hydraulika. Przerwana cisza i poderwanie zmuszające do natychmiastowego zaradzenia sytuacji. Kropla uderza o brzeg wiadra jak myśl rozbija się o ciężkość umysłu, poddanego żywiołom pytań. Oschłość wobec trywialności chwili która zmienia tak wiele. Miał rację Lavelle: „Świat wokół nas jest lustrem, w którym odbija się nasza natura.” Na powierzchni dzieją się rzeczy, których nie można przewidzieć, a które mogą zmienić bieg wydarzeń i słów, próbujących zawrzeć prozaiczność istnienia. „Życie bez słów przynosi więcej pożytku niż słowa bez życia”- twierdził św. Izydor z Peluzjum. Kolejny już dzień pracuję nad książką poświęconą twórczości Dostojewskiego. Powracam do tematu i odchodzę niczym wędrowiec czujący przychylność lub zagaszenie natchnienia. Przybliżenia i odejścia, nieustanna kotłowanina i syntezy które trzeba za każdym razem robić, aby nie utonąć w ocenianie utartych twierdzeń, czy rześkich idei czekających wciąż na wydobycie. Dobro i zło; grzech i łaska; zbrodnia i kara; potępienie i zbawienie- kategorie które wrzały w duszy rosyjskiego i na wskroś profetycznego pisarza, czyniąc z niego proroka narodu, który po dziś dzień brodzi w błocie swoich utopijnych ambicji i marzeń. Biegunowość i rozdarcie świata w którym jak mawiał Bierdiajew „nie można zbawić się samemu”- potrzebny jest Chrystus zrywający pieczęcie historii. To mądra lekcja na rozpoczynający się Wielki Post. Dla Boga zaprawdę „siła lwa jest słabością kota.”