środa, 19 sierpnia 2026

 

Święto Taboru. Przemienienie Pańskie. Misterium Światła. Góra Obecności. Cud Spotkania ! To tylko kilka pięknych określeń święta które prawosławie celebruje z wielką pieczołowitością i duchową świadomością, podrywającą chrześcijan ku przemienieniu które stanowi rdzeń jego mistyki. Szczyt góry Tabor – święte miejsce par excellence- gdzie oczy apostołów dotyka emanacja Boskiego Światła. Utkane świetlistością ciało Chrystusa pozostanie w pamięci uczniów, rozszerzając tym samym geografię biblijnej Palestyny o kolejne miejsce o wymiarze teofanicznym i trynitarnym. W takiej przestrzeni dokonuje się bezpośrednia łączność z sacrum i dialog z Tym, którego oczy starotestamentalnych proroków i patriarchów, nie mogły zobaczyć – a stawały w postawie świętego drżenia i pokory. Święty Grzegorz Palamas objaśnia to wydarzenie: „Chrystus nie przyjął wówczas na Siebie nic obcego, nie przybrał nowej postaci, ale po prostu objawił się swoim uczniom, kim jest.” Przemienienie to odsłonięcie się dla ludzkiej percepcji ukazanie się chwały Bożej Drugiej Osoby Trójcy Świętej. „Tym, którzy postępują w wierze jak Piotr, wstępują w nadziei jak Jakub i sięgają doskonałości w miłości jak Jan, Pan – który wstąpił na szczyt teologii – przemienia się. On to w objawieniu i w zjawieniu właściwym czystemu Słowu rozbłyskuje w ich obliczu niczym słońce i w pojęciach niewymownej mądrości staje się błyszczący niczym światło. W nich to widać Słowo, które stoi miedzy Prawem i proroctwem: z jednej strony prawodawca i mistrz, z drugiej zaś objawiciel głębi i ukrytych skarbów mądrości, które czasami przewiduje i zapowiada. Duch Święty zacienia ich niczym świetlany obłok, skąd dosięga ich głos mistycznej teologii, który wprowadza ich w misterium Boga Trójjedynego” – pisał Niceta Stetatos. Ojcowie Kościoła powiedzą, że Mistrz ukazał uczniom stan przebóstwienia, do którego wezwani są wszyscy ludzie. Na ikonie możemy dostrzec jak refleksy blasku emanującego z postaci Pana, przenikają również Mojżesza i Eliasza, szaty wirujących lub powalonych na ziemię apostołów, a nawet schodkowe stoki góry która rozczepia się na trzy części. Tam w przypływie impresji Piotr chce stawiać trzy namioty, bo co miał powiedzieć lub zrobić w tak poruszającym momencie łaski. Podmuch promieni przenika materię, czyniąc krajobraz na kształt wieczności w której Bóg „będzie wszystkim we wszystkich.” Kościół i świat staje się światłoczułym oraz podniesionym ku tajemnicy Królestwa Bożego. Symeon Nowy Teolog wyraża tę prawdę jeszcze inaczej: „Łaska Świętego Ducha spływająca jako światło umysłowe przybywa w ciszy i przynosi radość. Jest odbiciem światła wiekuistego, odblaskiem wiecznego piękna i czyni człowieka przyjacielem i synem Boga, a nawet Bogiem – na ile to możliwe dla człowieka. Umysł jednoczący się z Bóstwem staje się niczym światło; jest wtedy światłem i kontempluje światło, czyli Boga. Ogląda samego siebie w zjednoczonym z sobą świetle, trwając w trzeźwości na czuwaniu.” Apostołowie schodząc z góry, staną się innymi ludźmi; w tajemnicy serca niosącymi bliki światła i nadziei. My również jesteśmy uczestnikami tego daru i tajemnicy. W Boskiej Liturgii przyjmując Ciało Boga wołamy w odruchu uniesienia i wdzięczności: „Widzieliśmy światłość prawdziwą, przyjęliśmy Ducha z Niebios, znaleźliśmy wiarę prawdziwą, kłaniamy się niepodzielnej Trójcy, albowiem Ona nas zbawiła.”