niedziela, 21 czerwca 2026

 

Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! (Mt 6,22-23).

Człowiek jest wydany spojrzeniu: pięknemu, magnetyzującemu, zawłaszczającemu, a czasami niszczącemu, odpychającemu natychmiast, powodującemu odwrócenie twarzy i zacisk powiek. „Przechodzimy przez życie z jednym okiem nadmiernie wyostrzonym, z drugim ślepym, zaciągniętym bielmem. Wystarczy, by widzieć ? Nie, nie wystarczy” – sugeruje Gustav Herling- Grudziński. Ewangelia mówi o oczach „zwierciadłach duszy” i instrumentach poznania rzeczywistości realnej i tej ukrytej za zasłoną mistycznego zdumienia. Znam ludzi o oczach szeroko otwartych, wypełnionych po brzegi miłością, głębią, współczuciem, dobrocią i łagodnością. Obok tych, istnieją oczy niewyraźne, odpychające, zaciemnione – zdradliwe, budzące niepokój, a nawet strach. Oczy w których można się przejrzeć i takie które mogą zwieść lub zatracić w niebycie. „Dzisiejszej nocy oczy mego wewnętrznego ja były otwarte: stały się zdolne do patrzenia w niebo, w świat idei i w piekło”- powie poddany rozdarciu widzenia Swedenborg. Istnieją jeszcze oczy świętych, doskonale oddane na ikonach w których jest żar – przyciąganie tak intensywne, że nie można mu się oprzeć. Ogień bijący ze źrenic tych, którzy zostali nasyceni światłem, stojąc naprzeciw Obecności na szczycie Synaju, Taboru i Golgoty, przemienieni mocą Paschy. „Być żywym oznacza być widzianym, wchodzić w światło kochającego spojrzenia"(Ch. Bobin). Chrystus wskazuje na dwa rodzaje oczu. Od jakości patrzenia zależy kondycja ludzkiej duszy, bowiem wszystko co do niej przenika – przechodzi od wzroku – uzdalniając lub nadwyrężając ludzką wolę wyboru pomiędzy dobrem i złem. Ilu jest takich, co spoglądają bezmyślnie, nieuważnie, nie zdając sobie sprawy jak przez te dwie wytrzeszczone „soczewki” przenika mnogość niebezpiecznych doznań. W strumieniu zalewających nas zewsząd obrazów, trzeba dokonać natychmiastowej selekcji. Duchowość jest związana z nieustanym procesem korekty świata, jego powabów i miraży. „Bóg sprawia wszystko w nas, do nas należy tylko dobra dyspozycja woli”(św. Maksym Wyznawca). Jeżeli trzeba coś w świecie ocalić, to czystość zmysłów z których spojrzenie jest rozstrzygające dla uzewnętrznienia się Królestwa Bożego. „Ten, kto ujrzał swój grzech, większy jest niż ten, kto widział anioły”(św. Izaak Syryjczyk). Można paść na twarz i schować w piasku lub błocie wzrok, albo podnieść się z kolan niewolnika i wystawić ku bijącym ze źródła energiom Życia.