sobota, 29 marca 2025

 

Czwarta niedziela Wielkiego Postu. Przeszliśmy połowę drogi pokuty. Odkryliśmy chropowatość kamieni raniących nogi i drzazgi osadzone w osoczu serca. Przytuliliśmy rosochate drzewo Krzyża i ujrzeliśmy strugę światła ze szczeliny Golgoty. Pustynia zaczęła pachnieć eterycznymi olejkami, a święci wskazali nam kierunek wędrówki. Zrozumieliśmy, że jesteśmy grzesznikami – ślepcami, paralitykami, epileptykami, zdrajcami, cudzołożnikami i mordercami – grzesznikami na których oczy Chrystus kładzie błoto i przynagla do obmycia w sadzawce Siloe. Tak wiele biblijnych postaci kotłuje się w człowieku: pełen oporu i ucieczki Jonasz, przynaglony i bezradny wobec powierzonej misji Mojżesz, wadzący się z żywiołami śmierci Noe, poddany próbie wiary Abraham i Hiob, podniesiona z brudu nieczystości Maria z Magdali, Zacheusz wypatrzony na sykomorze i przyjaciel Łazarz wskrzeszony w Betanii. Przesłanie jest proste: Kain nie może posuwać się naprzód ze zwłokami Abla na ramionach. Grzech nie może triumfować. Śmierć musi ustąpić naporowi życia. Ból musi zostać zaakceptowany i ostatecznie przemieniony.„ Cierpienie wprowadza nas w samo serce tajemnicy egzystencji”(J. Danielou). Jeszcze przed nami pełna miłości wytrwałość świętego Jana i próba przez którą będą musieli przejść uczniowie w spowitym nocą zdrady ogrodzie Getsemani. Na wszystkich tych twarzach, pomimo osobistych udręk i wyborów, odzwierciedli się czuła i pełna przebaczenia miłość Mistrza z Nazaretu. Przeniknąć rzeczywistość sensem, a cierpienie – zatopić w nadziei rodzącego się świtu. „Bóg przychodzi z pomocą tym, którzy pragną się leczyć, dając im wiarę”(Teodoret z Cyru). Nieopisana słowami dialektyka wiary i miłosierdzia, zrozumiana najmocniej przez tych, którzy potrafią dostrzec piszący na piasku palec Boga. „Każde uderzenie serca to poryw, w którym Ojciec oddaje siebie. Te uderzenia pompują nam krew Syna, ożywioną Tchnieniem Ducha”(L. Gillet). Oto dlaczego potrzebna jest metanoia – wielka przemiana umysłu i serca, całego naszego rozumienia rzeczywistości, gdyż będąc córą nadziei, jest odrzuceniem rozpaczy – jak głosił świadek i wielki asceta święty Jan Klimak. Życie zwrócone ku Bogu jest kolejnym etapem wielkopostnej drogi, po łzach nowego chrztu, przychodzi czas na pełne duchowej wiosny spotkanie z Chrystusem. Wszystko staje się darem łaski, zaopiekowaniem i euforią radości z odnalezienia daru zbawienia. „Błogosławieni ci, których pragnienie Boga upodobniło się do żądzy ukochanego do ukochanej.”