środa, 20 października 2021

W prawosławiu istnieje szczególny i niepowtarzalny element pierwiastka kobiecego. Uwiarygodnieniem tej kobiecej czułości, ciepła i macierzyństwa, jest mnogość licznych ikon maryjnych i nierozerwalnie związany z nimi kult. W centrum chrześcijaństwa uobecnia się owa wrażliwość i misteryjność „duszy kobiecej”- potrafiącej na sposób wyjątkowy, przeżywać czas i przestrzeń w Bogu. Sacrum znajduje swój najdoskonalszy pierwowzór w kobiecie jaką jest Maryja- „Bogurodzica, zawsze Błogosławiona i Najczystsza, Matka Boga, Czcigodniejsza od Cherubinów i Chwalebniejsza nad Serafinów, któraś bez skazy zrodziła Boga Słowo…” Chrześcijaństwo wyniosło piękną Dziewczynę z Nazaretu ponad wszelkie stworzenia, czyniąc ją przedmiotem uwielbienia, podziwu, personifikacji Kościoła i najżarliwszej modlitwy. Orantka i najpokorniejsza służebnica Baranka. „Nie żyłaś dla samej siebie, ale w Bogu, dla którego się urodziłaś, aby służyć tajemnicy zbawienia wszystkich i ażeby się stała wola Boża przez Wcielenie Logosu i przebóstwienie wszystkich”- pisał w Traktacie o wierze prawdziwej św. Jan z Damaszku. To, co najbardziej porusza w lex ornadi, to prostota i wzruszająca bliskość Jej osoby w świadomości ludu, który składa w jej ręce i wstawiennictwo radości i smutki życia. Ludzki byt odnajduje w Jej archetypie tajemnicę swego losu i najskrytsze tajemnice serca. „To, co się zrealizowało cieleśnie w Maryi, ma miejsce na sposób analogiczny w każdej oczyszczonej duszy”(św. Grzegorz z Nyssy). Racjonalny człowiek Zachodu w zetknięciu z duchową kulturą prawosławia, zostaje jakby sparaliżowany głębią ludzkich aktów; spontanicznością w której ciało na zewnątrz odsłania cały- intrygujący koloryt duchowych przeżyć. W tym miejscu przypomina mi się homerycki hymn do ziemi: „Z Ciebie, dostojna, piękne owoce się rodzą i piękne dzieci ludziom śmiertelnym.” Cudowne ikony ukazujące Theotokos, którym przypisuje się duchową siłę promieniowania, których nie materia ogniskuje uwagę szukających cudowności, lecz wizerunek zdolny wzbudzić rzekę łez i wewnętrzne przeobrażenie człowieka. Matka Życia z której ziemia bierze ciało Boga. Mnogość wariantów ikonograficznych Hodegetrii: Smoleńska, Częstochowska, Iwierska, Tychwińska, Gruzińska, Jerozolimska, Trójręczna, Boleściwa, Poręczycielka grzesznych- świadczy nie tyle o polifonii estetycznej, lecz żywej bliskości Tej, przez której spojrzenie, dotyk i matczyne serce, spływa obficie na ludzkość łaska. O cudotwórczej sile ikony czytamy u Hercena w Rzeczach minionych i rozmyślaniach: „Pewnego razu stałem w kaplicy, patrzyłem na cudowny obraz Matki Boskiej i myślałem o dziecinnej wierze ludu, wznoszącego do Niej swe modły; kilka kobiet, chorych, starców klęczało i żegnając się, biło pokłony do ziemi… Tak, nie jest to zwyczajna deska z wizerunkiem… Przez całe wieki wchłaniała ona owe potoki żarliwych modłów, błagalnych westchnień ludzi cierpiących i nieszczęśliwych; musiała wypełnić je siłą bijąca od niej i spływającą na wierzących. Stała się żywym narzędziem, miejscem spotkań Stwórcy z ludźmi. Myśląc o tym, jeszcze raz spojrzałem na leżących w prochu starców i kobiety z dziećmi oraz na obraz święty- a wówczas sam ujrzałem, że rysy Bogarodzicy są uduchowione, że patrzą one na tych prostych ludzi z miłosierdziem i miłością… Padłem wówczas na kolana i zacząłem się kornie modlić.”