środa, 7 grudnia 2016

Ps 103  

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach

W kalendarzu liturgicznym Kościoła Zachodniego przypada dzisiaj wspomnienie św. Ambrożego biskupa Mediolanu. W moim osobistym przekonaniu, obok Ojców wschodnich których niezmiernie cenię i teksty nieustannie czytam, na szczególną uwagę zasługuje św. Ambroży, wywodzący się ze środowiska zachodniego chrześcijaństwa ze swoją głęboką teologicznie spuścizną literacką. Ambroży urodził się w Trewirze ok. 339 roku, w arystokratycznej rodzinie chrześcijańskiej pochodzenia rzymskiego. Jego ojciec był wysoko postawionym urzędnikiem przy prefekcie pretorianów w Galii. Po wczesnej śmierci ojca matka z trojgiem dzieci powróciła do Rzymu. Ambroży wzrastał w środowisku intelektualnym Rzymu otrzymując staranne wykształcenie klasyczne. Rozkochany w literaturze i filozofii, dociekliwy i pełen pasji poszukiwacz mądrości. Z natury był subtelny, wrażliwy i nieśmiały. Najbardziej znaczący wpływ na jego życie duchowe i późniejsze decyzje miała pobożna matka oraz siostra Marcelina, która do końca życia poświęci się Bogu jako konsekrowana dziewica. Gdy po śmierci ariańskiego biskupa Mediolanu Auksencjusza, doszło przy wyborze nowego biskupa do gwałtownych sporów miedzy katolikami i arianami, a Ambroży dokładał starań, by zaprowadzić porządek w mieście, niespodziewanie został przez obydwa stronnictwa wybrany biskupem i mimo, że się bronił przed przyjęciem tej godności, w osiem dni po otrzymaniu chrztu został wyświęcony na biskupa. Tradycja przechowuje pewien charyzmatyczny szczegół związany z samym wyborem na biskupa, gdzie rzekomo małe dziecko z tłumu miało zawołać: „Ambroży biskupem”. Własny majątek rozdał ubogim i potrzebującym, podejmując odtąd nowy styl życia- przeniknięty duchem ascezy i wnikliwego studium teologii. Wiedzę teologiczną uzupełnił pod kierunkiem kapłana Symplicjana. Czerpał mądrość z pism Ojców greckich, upatrując w nich najbardziej ortodoksyjny przejaw nauki Kościoła. Cieszył się jako kaznodzieja niezwykłym powodzeniem, o czym daje świadectwo w swoich „Wyznaniach” św. Augustyn. Jego myślenie i działanie było przeniknięte troską o jedność Kościoła, miłość we wspólnotach i czystość przepowiadanej wiary. Był otwarty na potrzeby wiernych, dla których zawsze miał czas- cierpliwie i ze spokojem wsłuchując się w ich osobiste problemy i duchowe rozterki. Postrzegał wspólnotę Kościoła jak znak sprzeciwu wobec wrogiego świata. Pisał: „Jest pewne, że wśród zmiennego świata Kościół Pana, zbudowany na fundamencie Apostołów, pozostaje na nim niewzruszony, mimo że wokół niego burzy się rozpętane morze. Uderzają weń fale, lecz nie mogą nim zachwiać, a chociaż często prądy świata z szumem rozbijają się o niego, pozostaje on dla wszystkich zbawiennym portem”. Ambroży zmarł 4 kwietnia 397 roku i został pochowany w swej bazylice. Najstarsze przedstawienie świętego znajduje się na mozaice w kaplicy San Vittore w Mediolanie. Powstała ona około 470 roku i ma charakter portretowy. Ambroży ubrany jest w rzymską tunikę, ma krótko przycięte włosy oraz włosy nad mięsistymi wargami. W późniejszych wiekach ukazywano zazwyczaj świętego w stroju biskupa z takimi atrybucjami jak: księga, pióro, czy gołębica- symbol Ducha Świętego. Kończę to rozważanie fragmentem modlitwy św. Ambrożego: „Wszystko mamy w Chrystusie. Niech zbliży się doń każda dusza… Jeśli chcesz uleczyć ranę, On jest lekarzem. Jeśli płoniesz w gorączce, On jest źródłem… Jeśli lękasz się śmierci, On jest życiem; jeśli pragniesz nieba, On jest drogą; jeśli uciekasz przed ciemnością, On jest światłem… Spróbujcie i zobaczcie, jak słodki jest Pan: Błogosławiony ten, który w Nim pokłada nadzieję”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz