Jezus
powiedział do ludu: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie
będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam
jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje
Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę,
ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego,
który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z
tego wszystkiego, co Mi dał, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To
bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał
życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym».
Chrystus
Zmartwychwstały rozdaje siebie jako pokarm do spożycia- „Ciało wydane”- obecność
ukryta w sakramentalnych znakach chleba i wina. „Chrzest przeznacza nas do
świętych tajemnic, cały jest na nie nastawiony, przywołuje je i ich się domaga.
Jest ukierunkowany całkowicie na Eucharystię, tak jak ktoś zakochany kieruje
się do drugiego swego bieguna. Eucharystia zawiera się w chrzcie jak owoc w
kwiecie” (L. Beaudin). Wejście w komunię potrzebuje materii dotkniętej epiklezą
Kościoła. Wszystko w liturgii naznaczone jest realizmem obecności, ponieważ to
co w niej następuje jest metahistoryczne i przekraczające jakiekolwiek
dociekania udręczonego pytaniami rozumu. Duch Święty- potężny Mistagog wypełnia
wspólnotę „podnosząc ją” i czyniąc gotową na przyjęcie „Baranka wiecznej Paschy.”
Chrześcijaństwo nieustannie wspomina, a wspominając staje się przestrzenią
obecności, wchodząc tym samym w komunię z Bogiem. „Nie dość nam Go poznać, nie
dość nam Go kochać- pisał R. Guardini- Chcemy Go objąć, zatrzymać, mieć u
siebie; tak, powiedzmy śmiało, chcemy Go pożywać i pić, brać Go całkowicie w
siebie, póki się Nim nie nasycimy, nie zaspokoimy, całkowicie nie będziemy Nim
napełnieni.” Każdy chrześcijanin staje jako łaknący, spragniony, głodny; a
każda cząstka jego duszy wzdycha za Miłością. Święty Ambroży widzi w
Eucharystii „oblubieńczy dar”- Chrystus ofiarowany swej oblubienicy Kościołowi
i udzielający jej pocałunku miłości. Chrześcijanin staje się „miejscem”
napełnienia Bogiem. „Serce jest tabernakulum- powie J. Serr- sanktuarium,
świątynią, gdzie mieszka Obecność i gdzie spoczywa Chwała na kształt Obłoku. W
nim znajduje się prawdziwy skarb.” Chrześcijaństwo przeniknięte światłem
pierwszego dnia tygodnia jest na wskroś eucharystyczne- wypełnione tajemnicą
Obecności; zstępującego w świat Życia.