środa, 8 marca 2017

Ps 51  

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Serce jest szczególnym miejscem „gdzie sam Bóg ma dostęp i gdzie dokonuje się spotkanie człowieka z Bogiem”. W tekstach Nowego Testamentu serce jest ośrodkiem wszystkiego, co jest z ducha. Wiara nie jawi się jak sfera myśli, uczuć, czy intuicji, ale wyłącznie serca. „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam został dany” (Rz 5,5). Jednocześnie serce ucieleśnia „świętość ukrytą w głębinach każdej ludzkiej duszy”. Serce jako miejsce spotkania, nawiedzenia, przebóstwienia; organ duchowych możliwości poznawczych: „Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”- pisał Exupery w Małym Księciu. Aby spotkać Boga trzeba wejść w głąb własnego serca do najskrytszej, tajemnej i niezniszczalnej komnaty, aby odnaleźć duchowy skarb. Według Marka Mnicha, to o tym ukrytym skarbie wspomina w swoim nauczaniu Chrystus: „Królestwo Boże jest pośród was” (Łk 17,21), lub kiedy mówi o „dobrym skarbcu swego serca” (Łk 6,45). W duchowości wschodniej często pojawia się problem serca. Wiara która rodzi się w głębi serca, jak również realizacja życia duchowego której impuls nadaje rytm bicia serca. Serce jest również przestrzenią przechowywania uczuć i pamięci o Bogu- sanktuarium mistycznych poruszeń, rozedrgania duszy, ale również duchowej walki. „Serce jest jak małe naczynie. Chociaż są w nim smoki i lwy, jak i zatruwające jadem stworzenia oraz wszelkie rodzaje nieprawości, są w nim także wyboiste ścieżki i wielkie przepaści- to jest w nim również Bóg, są aniołowie, jest życie i Królestwo, jest światło, są aniołowie, są niebiańskie miasta i skarby łaski: jest w nim wszystko” (św. Makary). Często mistycy stawiali pytania: mamy oczy którymi widzimy świat, uszy które wychwytują dźwięki, rozum który analizuje rzeczywistość i oddziela fałsz od prawdy. Zatem jaka zdolność pozwala nam dostrzec Boga ? Wielu mistyków odpowie jednogłośnie: tym duchowym organem jest przeobrażone miłością serce. „Jeśli wiara jest relacją do osobowego Boga- rozmyślał Boris Wyszesławcew- wynika z tego, że wobec Bóstwa nie jest możliwa żadna inna relacja, jak tylko relacja w głębi jestestwa, w głębi serca. Bóg bowiem, jest dotykalny tylko dla serca”.  Średniowieczny mnich Durandus, nazywał serce mistycznym ołtarzem, na którym cielesne popędy, oczyszczane ogniem Ducha Świętego i uszlachetnione uczynkami miłości, są składane Bogu w ofierze. Benedyktyn Henri le Saux, pojmował serce jako „miejsce naszego pochodzenia, w którym dusza niejako wychodzi z Bożych rąk i budzi się dla samej siebie”. Tylko przebudzone serce, staje się zdolnością do uchwycenia bliskości Boga. „Zajrzałem w swoje serce; to tam dostrzegłem Go; Nie było Go nigdzie indziej”. Dlatego psalmista woła do Boga o dar czystego serca- przejrzystego, lśniącego niczym tafla wody. To przestrzeń odzyskania nadziei, odkrycia duchowego celu, odnalezienia ukrytego skarbu. „Serce niezgłębione”- zwornik transcendencji, w której stworzenie spotyka się ze Stwórcą. Wątła miłość człowieka odpowiada na wielką miłość Boga. Chodzi oto, aby zstąpić w głębię serca- a w niej odnaleźć Boga.

 .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz